Generalnie wszyscy lubią przebywać wśród pozytywnych ludzi. Są entuzjastyczni, podnoszący na duchu, optymistyczni i wydają się podekscytowani życiem. Ale są też negatywne strony pozytywnego nastawienia – być może z niektórymi z nich spotkałeś się już wcześniej. Możesz nawet rozpoznać siebie w niektórych z tych kilku rodzajów toksycznej pozytywności.
1. Szczęśliwszy niż ty
Niektórzy ludzie wydają się używać pozytywnego nastawienia, aby podsycać swoje ego. Mają wrażenie, że są ponad tym wszystkim, nietknięci przez problemy i cierpienia, które obciążają resztę z nas. A jednak jest w tym fałsz, który zakrywa głębszą warstwę negatywności i niepewności. Prawdziwe zadowolenie nie musi się obnosić. Tego rodzaju toksyczna pozytywność występuje bardzo często w miejscach pracy.
2. Wieczne uzbrojenie
Na pewno każdy z nas spotkał w swoim życiu osobę, która zawsze na pytanie „Jak się masz?”, odpowiadała w wiecznie pozytywny sposób. Niezależenie od sytuacji czy miejsca. Po jakimś czasie, okazywało się, że jednak może to skrywać drugie dno. Zdarza się, że ludzie nie chcą pokazywać złego samopoczucia czy gorszego nastroju. Uważają to za słabość.
Tego typu forma pozytywności może przeszkadzać w tworzeniu prawdziwych więzi z ludźmi. Nie musimy zawsze narzekać na to, jak bardzo jesteśmy zmęczeni, zestresowani lub zajęci, ale możemy pokazać, że jesteśmy prawdziwymi ludźmi z pełnym zakresem ludzkich emocji.
3. „Głuchy” na problemy
Na wszystko jest czas, jak zostało to ujęte w dobrze znanych wersetach z Księgi Koheleta: „czas płaczu i czas śmiechu, czas żałoby i czas tańca”. Pozytywność jest pozytywna tylko wtedy, gdy pasuje do sytuacji. Radosny śmiech jest świetny na przyjęcie, ale nie na pogrzeb.
Zwróćmy uwagę na pewien przykład. Na spotkaniu jeden z przyjaciół pragnie przedstawić swoje obawy oraz odczucia odnośnie ataków terrorystycznych z 11 września. Wydaje się przygnębiony danymi wydarzeniami i potrzebuje o tym porozmawiać. Natomiast drugi z przyjaciół stopuje go mówiąc – „Myśl pozytywnie, nie rozpamiętuj tej sytuacji”. Dana osoba może poczuć się nieswojo z powodu wagi problemu. Czasami warto wysłuchać (nawet tych przykrych czy negatywnych) wypowiedzi, aby uwolnić i uporządkować swoje emocje.
To samo może dotyczyć emocji związanych z stratą ukochanej osoby. Po odejściu partnera wiele osób twierdzi, że nie warto zbyt długo zawracać sobie głowy problemem i iść dalej. Tymczasem najodpowiedniejszym sposobem jest przejście okresu tzw. „żałoby” i uwolnienie swoich emocji – czy ich głośne wypowiedzenie, a następnie zostawienie „z tyłu”. Nie warto kryć ich w sobie.
4. „Nie ma tego złego, co na dobre by nie wyszło”
Ta forma toksycznej pozytywności nie zaprzecza całkowicie negatywnym uczuciom, ale odsuwa je na bok. Bez względu na rozczarowanie, osobie zawsze udaje się znaleźć dobrą stronę. Na przykład, gdy młoda para stara się opisać swój smutek w powodu straty ciąży, ktoś udziela im odpowiedzi: „Przynajmniej wiesz, że możesz zajść w ciążę!”.
Łatwo jest zrozumieć motywację stojącą za tego rodzaju odpowiedziami. „Siadanie” z nieprzyjemnymi emocjami innej osoby jest niewygodne, a normalną ludzką reakcją jest próba polepszenia sytuacji. Jednak prawdziwa droga do „lepszego” często prowadzi przez trudne uczucia. Najlepsze, co możemy zaoferować cierpiącym, to prawdziwa więź międzyludzka i ciepły uścisk.
5. Pasywno-agresywne zachowania
Takie zachowanie jest łatwe do znalezienia w mediach społecznościowych. Osoba obnosi się z dobrem w swoim życiu, aby poczuć się lepiej, na przykład publikując super szczęśliwe selfie, aby jej np. były partner poczuł się źle. Te niezdrowe przejawy pozytywności są toksyczne również dla osoby, która stosuje daną metodę, ponieważ wzmacnia to ukryte poczucie nieadekwatności lub złośliwości.
Niektórzy ludzie mogą nawet nie być w stanie zobaczyć swojego toksycznego zachowania, a tym bardziej przyznać się do szkód, jakie powoduje.
A co, jeśli zidentyfikujesz w sobie zjawisko jakim jest toksyczna pozytywność? Najpierw okaż sobie trochę współczucia. Prawdopodobnie istnieje dobry powód Twojego zachowania. Z tego miejsca samoakceptacji bądź ciekawy, co kryje się za Twoją niezdrową pozytywnością. Pisanie w dzienniku może być pomocnym sposobem na zgłębienie myśli i uczuć.
Rozważ także rozmowę z przyjacielem, ukochaną osobą lub terapeutą, gdy będziesz szukać większej samoświadomości. Niech to będzie doświadczenie wzrostu, w czasie dążenie do większej integralności emocjonalnej. Pamiętaj, toksyczna pozytywność może być także męcząca dla Ciebie. Czas najwyższy się z nią uporać.